spotkanie

Działamy lub uczymy się działać niefizycznie, jednak jesteśmy Tu przede wszystkim po to, żeby nauczyć się żyć na Ziemii. Odzyskiwania siebie i innych, zbiegi okoliczności, wszystko dzieje się nie tylko niefizycznie. Nie musimy szukać Pomocników - gdy trzeba, po prostu sie materializują..
Awatar użytkownika
Anula
Posty: 73
Rejestracja: ndz mar 18, 2007 5:35 pm

spotkanie

Postautor: Anula » czw cze 14, 2007 4:06 pm

Bardzo chcę się z Wami czymś podzielić :) tutaj chyba najbardziej pasuje.

Wysiadłam z czerwonego autobusu w Katowicach, kierując sie na dworzec PKS. Poszłam do kasy, choć wiedziałam, że jest dokładnie 15 min do odjazdu mojego busa i kasjerka mogła odmówić mi sprzedaży biletu. Przede mną podszedł do kasy starszy pan, pytając panią w okienku o zniżkę na swój przejazd. Kasjerka chyba straciła cierpliwosc gdy starszy pan po raz kolejny zapytał o to samo, widocznie albo nie usłyszal albo nie zrozumial. Z lekką irytacją spojrzała na mnie szukając potwierdzenia dla swojego zniecierpliwienia. Ja się lekko usmiechnęłam, raczej wysyłajac jej troszke energii, złagodniała i odwzajemniła usmiech. Zapytałam czy sprzeda mi jeszcze bilet, zerknęla na zegar i zaczęła go dla mnie drukować :)
Wyszłam z dworca, rozejrzałam sie po ławkach, szukając miejsca by gdzieś usiąć. Zobaczyła dziewczynę która czytała "czwarty wymiar" ;) a obok niej wolne miejsce. Podeszłam i usiadłam, po króciutkiej chwili dziewczyna schowała gazetę do plecaka i oddaliła się w stronę empiku. Wtedy podszedł do "mojej" ławki starszy, brudny widocznie bezdomny pan. Miał brud za paznokciami i zdecydowanie był mało estetyczny ;) Po chwili zapalił papierosa, i usiadł... i mnie tym papierosem przegonił, wstalam i zaczelam rozgladac sie za nowa ławką, zaczełam sie kierowac w strone innej , wszytskie byly pojedynczo zajete, ale zdecydowanie skierowałam sie w strone jednej.. w ostaniej chwili -impuls jakiś- zmieniłam zdanie i usiadłam obok straszej pani, która czegoś usilnie szukała w swojej torbie. Siedzialam tak obok tej pani kilka chwil, gdy już ów obiekt poszukiwan starszej pani zoastal odnaleziony odwrócilam sie w jej strone a nasz wzrok sie spotkał.... To były najpiękniejsze oczy jakie widziałam w całym swoim zyciu do tej pory.... :) Były piękne, niebieskie, ciepłe, mądre i pełne miłosci, zrozumienia i akceptacji. Jaśniały i wydawały się przogromne wrecz wypukłe.... Onieśmieliło mnie bardzo to spojrzenie. Bo wyglądła ta pani w tym ułamku sekundy jak Aniol, gdy tak na mnie patrzyła... a ja od razu poczułam piękną fale energii . Tak pięknie mnie przeniknęla nie pomijajac zadnej komórki ciała :) Akurat usłyszałam mój autobus podjezdzający na stanowisko. Wstałam i wsiadłam do niego. Z okna jeszcze się kilka razy odwrócilam za tą panią, ale juz nasz wzrok sie nie spotkał ....


:)

JotEm
Posty: 31
Rejestracja: wt maja 08, 2007 8:24 am

Postautor: JotEm » wt cze 26, 2007 7:45 am

Tak, pamietam jak w barze mlecznym ze dwa lata temu siedzialem naprzeciwko Hindusa. Ja naleśniki, surowkę, czy kaszę, a on - mielonego. Jadłem wolno, spokojnie, nie śpieszac się nigdzie, z wyciszonym chyba nawet umysłem, a on dosyc szybko.. Gdy skonczyłem, odstawiłem i dalej nie bylo mi pilnbo.. Pomyslałem sobie wtedy o ileż ci ludzie stoją wyżej świadomością od nas, cywilizowanych (jak sobie wymyslilismy) europejczyków (a zwłaszcza Polacy, prawda?). Wstając popatrzyl na mnie po raz pierwszy, błysnął bialkami, a moze nawet światłem?...
JM

Johni
Posty: 1
Rejestracja: śr gru 17, 2014 12:20 pm

Postautor: Johni » śr gru 17, 2014 12:21 pm

To jest takie cudowne po dług wdzięczności jest w porządku w zakresie delegowania go .... !!!
Enjoy the real success with exam - ccie


Wróć do „Relacje z C1”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość