Czy ktoś znał tego zmarłego?

Jeśli szukasz możliwości kontaktu z osobą nie znajdującą się już wśród żywych - możesz tutaj poprosić o to innych.
Awatar użytkownika
ewa.fortuna1
Posty: 1154
Rejestracja: wt lis 14, 2006 8:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Czy ktoś znał tego zmarłego?

Postautor: ewa.fortuna1 » czw lut 12, 2009 3:03 pm

Witam.
Zostałam poproszona o odzyskanie pewnej osoby, jednak żaden szczegół sie nie zgadza :? Juz raz tak miałam i przy ponownej próbie udało mi się.Tym razem tez spróbuje drugi raz,ale w miedzy czasie może ktos rozpozna zmarłego,bo najprawdopodobniej przyszedł ktoś inny? Może czytają nas osoby które sie nie udzielają na forum,a wychwyca podobieństwo?

Temat: Tato

Tato pokazł mi sie jako starszy mężczyzna. Nie wyskok wzrost +- 165-170,krótkie siwe włosy,koszula w jakies wzory,ciemne spodnie,albo brazowe,albo ciemna zieleń.
Jednak po chwili zmienił sie w młodego mężczyzne po 35 roku życia.Szczupłej budowy,ciemne włosy ponad 170. Gdy zapytałam o jego żone,zobaczyłam kobiete w wieku 30 lat,szczupłą za jasnymi włosami. [nie wiem czy Pana mama życie czy nie?]
Obok taty pojawiła sie młoda kobieta,a właściwei panienka o imieniu chyba Basia,Kasia? Był to ktoś z rodziny,który chyba dawno temu umarł.Wydawało mi sie,że ta dziewczyna powiedziała,że jest ciocią Pana taty? Może Pan wie czy w młodym wieku umarła jakas dziewczyna?
Szłam z tata i ta dziewczyną jakąś boczna ulicą.Po jednej i po drugiej stronie ulicy był wąski chodnik i wysokie drzewa.Tworzyło to jak by alejke.Po prwaej stronie od ulicy stały szeregowe zabudowania,domy ale nie bloki. Nie wiem czy Pana tato tam mieszkał,czy Pan tam mieszka,czy może ktoś inny z rodziny? Weszliśmy do środka.
Nie wielki pokój wersalka,dwa fotele,w jasnym chyba zielonkawym kolorze,na ławie koronkowa biała serwetka nie przykrywajaca całej ławy i ze sztucznego materiału.
[opisuje takie szczegóły,zeby Pan mógł zorientować sie lepiej czy na pewno to przyszedł Pana tato].
Po chwili zobaczyłam fragment innego pokoju,tak jak by to był zupełnie inny dom. Ciemny,polakierowany ostro wykończony stół na wąskich nogach. Tata leżący na ziemi lekko na prawym boku i chyba bardziej po prawej stronie rana na głowie. [często jest tak,że obrazy widze jak negatyw klisz,wiec moze sie okazać,że lezał na lewym boku,ale to nie jest takie ważne.
Wydawało mi sie,że samo to uderzenie nie spowodowało śmierci,bo zobaczyłam serce,żyły,wiec chyba cos z krążeniem,miałam tez problem z oddychaniem i silny ból żołądka. Czy tato nie cierpiał na te dolegliwości? Tato chyba poruszał sie drobnymi kroczkami jako starsza osoba,bo takiego go zobaczyłam jak juz ode mnie odchodził.
Zobaczyłam tez ciemny chyba nawet czarny mundur,pociągi,stacje kolejową.Nie wiem czy Panu to cos mówi. Pokazał mi sie tez stary rower,taki z lat 1970-80 nie wiem czy tato lubił jeżdzić na rowerze?
Zobaczyłam też chłopca w wieku 8-10 lat.Jasne włosy ale nie blondyn.Była wojna. Jakis Niemiec wyśmiewał sie z tego chłopca,chciał go kopnąć dla zabawy,chłopiec uciekł do swojego domu. Jedno piętrowy dom,nie murowany,dwa okna od frontu i w środkowej części domu wejście. Przed domem kobieta lat 30 i do niej uciekł chłopiec.
Ona jakos dziwnie tego Niemca sie nie bała,nawet chyba pogroziła mu,bo wiedzała,ze nic jej nie grozi.
Potem znów obraz przeskoczył.
Tata leżał na ziemi,przy nim lekarz a nad tata stał postawny mężczyzna,ciemne włosy wiek 40-45 lat +- 175-180 i koło niego kobieta dużo niższa,o jasnych włosach,ale nie jasny blond, chyba lekko pofalowanych,albo jakos tak zaczesnych,sięgały do szyi. Kobieta wiek 36-43 wzros t+- 165 waga 60 kg.
Tato zapytał się
-Gdzie jest moja babcia Krysia?
Nie wiem czy miał kiedys taka babcie o takim imieniu,albo podobnie brzmiącym?
Powiedziałam tacie,że Pan ma wyrzuty sumienia,ale tato powiedział,że to był jego czas,ze musiał juz odejść.
Zobaczyłam na koniec duży obraz Jezusa to było cos podobnego i w grubej jasnej drewnianej ramie. nie wiem czy ten obraz cos Panu mówi?
http://opole.kik.opoka.org.pl/czerwiec08/jezus-9.jpg
To tyle z mojej strony.
Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję,ze pomogłam.
Ewa Fortuna.
[/b]
Bardzo mi przykro,ale NIE nawiązuję już kontaktów ze zmarłymi :(

MadziaKK
Posty: 446
Rejestracja: pt lip 13, 2007 6:22 pm

Postautor: MadziaKK » czw lut 12, 2009 8:44 pm

A jaki jest cel spotkania i ten ktos sie zgodzil, na dodatkowa pomoc?
jakiś podpis :)

Awatar użytkownika
ewa.fortuna1
Posty: 1154
Rejestracja: wt lis 14, 2006 8:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ewa.fortuna1 » czw lut 12, 2009 9:42 pm

Pewien pan poprosił mnie o nawiązanie kontaktu z jego zmarłym ojcem,no i wyszło co wyszło :? :?
Jutro jeszcze raz spróbuje,ale pewna jestem że w jakimś celu przyszedł do mnie ktos inny,ktoś kto bardziej tego odzyskania potrzebował,tylko nie wiem kim on jest?
Jeszcze myślała,że może ktoś z forum rozpozna jakies szczegóły.
Bardzo mi przykro,ale NIE nawiązuję już kontaktów ze zmarłymi :(

Awatar użytkownika
Anula
Posty: 73
Rejestracja: ndz mar 18, 2007 5:35 pm

Postautor: Anula » pt lut 13, 2009 9:35 am

Ewa.. nie wiem na ile to zbieg okolicznosci, ale historia od razu nasunela mi obraz moich dziadków. Co dziwne opis mieszkania do którego trafiliscie sie pokrywa, z wygladem mieszkania dziadków a sciana w sciane mieszkanie obok- mieszkali ze swoją córką, siostra mojej mamy. Dolegliwości mezczyny w czasie umierania pokrwaja sie z chorobami dziadka, wyglad tez by sie zgadzał - a kraciasta koszule pamietam juz jak dziadek chory nie wychodził z domu. Obraz który wkleiłas tez znam, bo identyczny wisial w domu u drugich moich dziadków. A słowa mezczyzny w szpitalu - pamietam mama mi opowiadala jak dziadek juz lezał w szpitalu ze wodzil oczami po scianie jakby coś widział, ale nie przyznał sie. A czesto pytał o zmarłą długo przed nim żoną- moja babcię - Marysię. I zawsze o niej mówił moja Marysia.
Zaskakujaca ilosc szczegółów sie pokrywa, lacznie z kolorem mebli, ławą i serwetkami które robiła moja babcia. I drobnymi krokami dziadka, z trudnem poruszał sie po mieszkaniu przez kilka lat.

Mysle ze tak jeśli moj dziadek potrzebował odzyskania, to mozliwe. Był bardzo zamknieta w sobie osobą.

Pierwszy temat do jakiego weszłam, a rzadko wpadam przecież na forum... ciekawe.

Awatar użytkownika
ewa.fortuna1
Posty: 1154
Rejestracja: wt lis 14, 2006 8:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ewa.fortuna1 » pt lut 13, 2009 9:56 am

Anula może jednak cos w tym jest?!
Kiedyś pewna kobie ta powiedziała mi
-Ewa nie rób na siłe odzyskań jak cos ci mówi w danym dniu NIE! Zmarli którzy potrzebują twojej pomocy sami cie znajdą.
Może i tak jest,bo drugi raz przyszedł zupełnie ktoś inny.
Mam nadziejże,że to był Twój dziadek. Gdy bym wczoraj odzyskała osobę którą faktycznie miałam odzyskać,to dziadek Twój nie miał by szans na odzyskanie [przynajmniej w najbliższych dniach] i może to wiedział. Wepchał sie na siłe haha :lol: i teraz jest szczęśliwy,a wiedział,że tym innym zmarłym na pewno drugi raz sie zajmę,więc wykorzystał szanse. Madry dziadek
Nawet jeżeli to nie był Twój dziadek to i tak sie cieszę że jakiejś duszyczce pomogłam.
Anaula ja też tego odzyskanie nie musiałam umieścic na forum,no bo niby "nie udane",ale coś mnie tknęło i tak sobie pomyślałam,że może ktoś kto czyta forum nie ma odwagi poprosić o pomoc,a ma taką zmarłą osobę o którą sie martwi i dla tego to wkleiłam.
Poz a tym wiem,że nie ma nieudanych odzyskań,jedynie możemy nieudolnie je zinterpretować.
Anula bardzo sie cieszę,że sie odezwałaś :) :lol:
Bardzo mi przykro,ale NIE nawiązuję już kontaktów ze zmarłymi :(

Awatar użytkownika
Anula
Posty: 73
Rejestracja: ndz mar 18, 2007 5:35 pm

Postautor: Anula » pt lut 13, 2009 11:56 am

hihi... no o dziadku czesto myslałam, bo nie miałam z nim dobrego kontaktu. I nie umiałam, a moze nie chciałam sie z nim kontaktować... nigdy mi sie nie śnił, w przeciwienstwie do babci z którą miałam kontakty i w czasie snów i w czasie medytacji. Opisywalam tu na forum moje spotkania z nią. :)


Chciałabym wierzyć że spokojnie jego duszyczka ewoluuje, ze nie błąka sie gdzies zawieszona :)

dziękuję Ewuś :D

Awatar użytkownika
ewa.fortuna1
Posty: 1154
Rejestracja: wt lis 14, 2006 8:50 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ewa.fortuna1 » pt lut 13, 2009 12:43 pm

;) nie za ma co.
Bardzo mi przykro,ale NIE nawiązuję już kontaktów ze zmarłymi :(

p3rlik
Posty: 1
Rejestracja: pn maja 16, 2016 9:24 am

Postautor: p3rlik » pn maja 16, 2016 9:29 am

jest tu jakies medium?
______________
Najlepsze soczewki kontaktowe sklep internetowy


Wróć do „Kontakt ze zmarłymi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość