Moj brat odebral sobie zycie:(

Jeśli szukasz możliwości kontaktu z osobą nie znajdującą się już wśród żywych - możesz tutaj poprosić o to innych.
modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Moj brat odebral sobie zycie:(

Postautor: modliszka » śr sie 18, 2010 7:14 pm

Witam serdecznie:)od dluzszego czasu szukalam wlasnie takiego portalu.bo....szukam odpowiedzi na cos co nie daje mi spokoju:(Otoz trzy miesiace temu moj brat odebral sobie zycie.powiesil sie:(wiem ,ze byl wycienczony psychicznie.ex zona chciala go zniszczyc i zniszczyla go.Nurtuje mnie brak odpowiedzi,dlaczego wlasnie to zrobil i co chcial mi powiedziec dzwoniac do mnie w tym krytycznym dniu.Bardzo chcialabym aby przyszedl do mnie i o wszystkim mi opowiedzial ,rowniez o tym jak mu tam jest i czy jest szczesliwy .czy ma tam spokoj.Kurcze brakuje mi go niesamowicie.Czuje sie teraz jak sierota:(Bardzo chcialabym otrzymac od niego jakas wiadomosc.Dlaczego nie chce mi sie przysnic?:(Niekiedy jestem wsciekla ,ze to zrobil,bo przeciez on mnie kiedys odwiodl od takiego czynu a sam to zrobil.Mielismy tyle planow by uporzadkowac jego zycie ...WWieloe mysli krazy mi po glowie...juz nawet myslalam ,z moze zgubil suzbowe pieniadze ,ktore w tym dniu mial przy sobie a nie znaleziono ich przy zwlokach,Jest tysiac pytan a brak odpowiedzi..Blagam zalezy mi na uzyskaniu odpowiedzi,popadam juz w skrajnosc:(

millcia333
Posty: 3
Rejestracja: wt sie 17, 2010 10:35 pm

Postautor: millcia333 » śr sie 18, 2010 9:40 pm

Ja mam ten sam problem. Tyle, że to tato się powiesił .

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » czw sie 19, 2010 1:25 pm

Psychika ludzka jest bardzo delikatna. Ile jest gwiazd tyle jest charakterów/zdań. Każdy reaguje inaczej lub podobnie na problemy.
Nie można być smutnym / wściekłym czy płakać bo myślę/uważam ze w ten sposób duszyczkę się zatrzymuje. I taka duszyczka nie może wejść w światło. Uważam też i tu jestem pewna na 100% ze każda duszyczka może odwiedzić nas. Musi mieć zgodę tego u góry i sama chcieć. wiem ze jest to trudne być wesołym/pogodnym. ale takie duszyczki które w ten sposób zakończyły swoje życie. Potrzebują aby wysyłać w ich kierunku dużo miłości/radości, modlitwy/ palić świeczkę - zresztą każda duszyczką potrzebuje miłości/radości, modlitwy.

wierz może teraz nie może ci się przyśnić. może ma jakiś powód..... Spróbuj poprosić jego o znak....

Myślę ze sama już na wszystkie pytania sobie odpowiedziałaś. Uważam ze raz ze to wasze przykre rodzinne doświadczenie a dwa on sam ci to powiedział po przez myśli ....
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » czw sie 19, 2010 4:52 pm

nie za bardzo to zrozumialam ,co on mi powiedzial poprzez mysli...? Moj brat Ma na imie Grzegorz i odebral sobie zycie 19 maja 2010.czy jest mozliwosc kontaktu z Nim:)

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » czw sie 19, 2010 6:05 pm

Czasami w myślach mówisz. Musze zrobić to i tam to, pójść tu i tam. Ta bluzka podoba mi się. muszę ja kupić. I tu jest podobnie z duchami. Słyszy się w myślach zdania..... a czasem jest tak. ze jesteś sama w domu a słyszysz wyraźnie czyjeś słowa jakby ktoś był w mieszkaniu mówił tak jak np. ktoś z domowników

Czy jest możliwość kontaktu z nim? Tak jest to możliwe , ale musi to zrobić taka osoba która to potrafi, a ze są teraz wakacje większość wyjechała. więc trzeba poczekać ......
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » czw sie 19, 2010 6:45 pm

wiec bede czekala az ktos mi to wytlumaczy! tlocza mi sie w glowie rozne pytania i mysli.Glowne pytanie ,to dlazego to zrobil?Mial wiele planow na przyszlosc i...zrezygnowal z zycia:(Chcialaby wiedziec gdzie on jest teraz ,czy zaznal juz spokoj?Ciekawe o czym myslal,gdy zaciskala mu sie petla na szyi?Boze....jakie to wszystko jest zagmatwane:(

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » czw sie 19, 2010 7:08 pm

życie dało mu dużego kopniaka. Niewytrzymał takiej lekcji życiowej / tego ciężaru życiowego. Myślał ze to jest jedyne wyjście/rozwiązanie. Che abyście pielęgnowali i pamiętali te dobre , radosne chwile. Wszystkie złe i smutne chwile zapomnieli.
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » czw sie 19, 2010 8:11 pm

zycie ogolnie nie jest lekkie,kazdy ma jakies wzloty i upadki ale zawsze mozna probowac rozwiazac problem!On mi pomogl a ja nie potrafilam go uchronic przed ty wyborem:(Tak bardzo chcialabym aby przyszedl do mnie i opowiedzial o tej feralnej nocy:( :? Zal... pewnie jakis istnieje,ze tak postapił.ze zostalam sama{,byl moim jedyny bratem.}Jednak czuje tez obawe,czy jego wybor byl wlasciwy,czy on teraz nie zaluje tego kroku?W sumie najwazniejsze jest by mial spokoj i byl szczesliwy.Bede z calych sil starala sie y nawiazac z nim kontak!

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » czw sie 19, 2010 8:25 pm

Żeby nawiązać z nim kontakt. Możesz też dodatkowo poprosić aby przyszedł do ciebie we śnie. Czasami taka duszyczka przychodzi do nas we śnie a czasami pod czas snu czujemy ze jest taka duszyczka.
Możesz porozmawiać z nim. Poprosić aby przyszedł dał ci znak.
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » ndz sie 22, 2010 11:27 am

tak bardzo chcialabym sie z nim skontaktowac :( i aby miec odpowiedz na nurtujace mnie pytania,ktore zostaly bez odpowiedzi wraz z Jego smiercia:(Mam nadzieje ,ze moj brat ma juz tam spokoj i jest szczesliwy .bo ja juz nie odczuwam niepokoju.ale kilka pytan wciaz mi chodzi po glowie.Mlody{tak na Niego zawsze mowilam}co chciales mi powiedziec w dniu smierci ,jak dzwoniles do mnie o 00.15 feralnego dnia 19 maja 2010? :?

MadziaKK
Posty: 446
Rejestracja: pt lip 13, 2007 6:22 pm

Postautor: MadziaKK » ndz sie 22, 2010 3:19 pm

Chciał się pożegnac...

pozdr.
jakiś podpis :)

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » ndz sie 22, 2010 3:36 pm

gdyby zaczal sie zegnac ze mna ,wiedzial,ze zaraz bym do niego tam przyjechala jesli by wspomnial o swoim zamiarze.wie,ze bym nie dopuscila by to zrobil.Na pewno nie chcial sie pozegnac.:(

MadziaKK
Posty: 446
Rejestracja: pt lip 13, 2007 6:22 pm

Postautor: MadziaKK » ndz sie 22, 2010 4:56 pm

Chcial.
jakiś podpis :)

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » ndz sie 22, 2010 6:19 pm

Myślę ze osoby które decydują się na taką śmierć. Nie żegnają się tylko zostawiają list lub nie..... Myślę/czuję ze tu chyba chodzi o coś innego. Modliszka czytałam twój 1 post kilka razy. Pisałaś ze " ...juz nawet myslalam ,z moze zgubił słuzbowe pieniądze ,które w tym dniu mial przy sobie a nie znaleziono ich przy zwłokach " Może właśnie o to chodzi? Może był tak tym przejęty/wystraszony tym ze nie ma pieniędzy ze....... Bo przecież mieliście tyle planów....... On na pewno nie chce abyś siebie winiła / ze byś miała pretensje do siebie.

Nie wiem czemu ale czytają posty które są wyżej. Czuje / wysokiego szczupłego mężczyznę. Blondyna o niebieskich oczach , który miał/ma piega - podobały mu się tatuaże. hmm....?
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » ndz sie 22, 2010 7:27 pm

asiula2k rozbeczalam sie teraz:(Moj brat mial 175 cm i by lciemnym blondynem ,mial takze piegi.Wiesz....ponoc on kilka razy juz innym mowil ,ze sie powiesi,ze ma wszystkiego dosyc ,ze wykanczaja go te szmaty tj,ex zona i corka.Wielokrotnie do mnie dwonil i plakal z bezsilnosci.Mielismy uporzadkowac jego zycie ale....zabraklo jego:( Mam wyrzuty sumienia ,bo moze gdybym tej felarnej nocy a dokladnie po polnocy odebrala od niego tel moze by nie doszlo do tego:(Rozmawiam z nim ,chodze do niego.Z poczatku czulam wewnetrzny niepokoj ,taki jakby bylo cos nie tak,jakby mlody mnie wzywal ale teraz jest spokojniej.Tak bardzo chialabym z nim sie spotkac i pogadac,dlaczego mi sie nie sni?

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » ndz sie 22, 2010 8:06 pm

Nie płacz niemiej wyzuty sumienia. On tego nie chce. wierz przez kilka lat płakałam za ojcem. Gdy przestałam płakać, mieć pretensje ze mnie zostawił itp przyszedł do mnie we śnie..... Być może jest podobnie z tobą. Smutek i pytania zaślepiają znaki os niego. zgadza się jest teraz spokojniej. Bo ja sama czytają twój 1 post po raz pierwszy poczułam nie pokój, ale teraz jest cicho/spokojnie.

Nie wiem czemu ale cały czas mam wrazenie ze to nie przez zone i córkę. Takbył zły/ smutny ze tak mu się ułozyłoz byłą zoną i córką, ale te pieniadze nie daja mi spokoju.

Myśląc o twoim bracie czuje ramiona jakby coś miała na ramionach. To przypomina jakbym miała plecak /torbę. hmm nie wiem czemu ale też czuje Plecak/torbę który ma kolor czerwony z czarnym napisem. Nie wiem czy tobie cos to mowi? Ale tak czuje.......
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują

modliszka
Posty: 31
Rejestracja: śr sie 18, 2010 7:02 pm

Postautor: modliszka » ndz sie 22, 2010 8:25 pm

moj brat ne mial zadnej torby ani plecaka,Mody czesto mial ze soba pieniadze sluzbwe i zawsze roliczal sie z nich nalezycie co do grosza! Pare minut .moze pol godzny przed smiercia byl z nim kolega,ktoremu powiedzial,ze sie powiesi.Zreszta brat jak mial jechac w trase ,nigdy nie pil alkoholu a tego wiczoru po godz 22.40 kupywal alkohol i pil.ponoc pieniadze mial bo kumpel ktory z nim byl nawet dokladnie okreslil kwote.Musial byc w kiepskiej formie ,zreszta w zlej kondycji byl od prawie roku.18 maja 2010 pisal do mnie o godz 18.26 bym do niego przyszla ,stoi na parkingu i siedzi w aucie ale mu odpisalam ,ze jestem z dzieckiem u dentysty i wlasnie wtej chwili poszla do niego mama ,rozmawiali ze soba do 21 z minutami ale mama twiedzi ,ze nic nie wspominal,ze to zrobi tylko padly slowa ,ze ma juz wszystkiego dosyc..po polnocy,po telefonie do mnie napisal do mamy smsa ,ze ma tego wszystkiego dosyc ......odnosnie pieniedzy brat jesli sie bal je nosic przy sobie zawsze chowal w samochodzie w malo podejzliwym miejscu

asiula2k
Posty: 1027
Rejestracja: czw paź 29, 2009 10:59 am

Postautor: asiula2k » ndz sie 22, 2010 8:47 pm

Co do plecaka to nie musi być jego. to moze być kogoś z domowników/kolegi lub córki. to moze być placek /torba na wczasy. Co do ramion to moga byc podone słowa ze ma cięzar na ramieniu/ ze jego problemy spoczywają na ramionach czy coś w tym stylu. to moze tez byc dolegliwośc...... Pisze to co czuje.

przyjdzie do ciebie zobaczysz ja w to wierze, a wtedy bedzie mogli porozmawiać, wyjaśnić wszystko
Słabi się mszczą , wrażliwi wybaczają a inteligentni ignorują


Wróć do „Kontakt ze zmarłymi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość